Samopoczucie
Badania krwi w normie, a Ty nadal źle się czujesz - dlaczego?
Badania krwi są w normie, ale nadal źle się czujesz? Sprawdź, dlaczego wynik nie opisuje całego organizmu i kiedy wrócić do lekarza.

„Wszystkie wyniki mam dobre, a ja nadal nie mam siły.”
„Lekarz mówi, że badania są w normie, ale przecież ja czuję, że coś jest nie tak.”
„Jestem ciągle zmęczona, wypadają mi włosy, źle śpię, mam problemy z jelitami, a na papierze wszystko wygląda dobrze.”
Brzmi znajomo?
Taka sytuacja potrafi być naprawdę frustrująca.
Z jednej strony cieszymy się, że podstawowe badania nie pokazują niczego niepokojącego. Z drugiej - objawy przecież nie znikają tylko dlatego, że obok wyniku nie pojawiła się czerwona strzałka.
Dlaczego tak się dzieje?
Przede wszystkim dlatego, że wyniki badań są jednym z elementów oceny zdrowia, a nie opisem całego organizmu.
Co właściwie oznacza „wynik w normie”?
Każde laboratorium podaje przy wynikach zakresy referencyjne.
Jeżeli wynik mieści się w określonym przedziale, zazwyczaj nie zostanie oznaczony jako nieprawidłowy.
I to jest potrzebne.
Problem pojawia się wtedy, kiedy zaczynamy traktować zakres referencyjny jak prostą granicę:
w normie = na pewno wszystko jest dobrze
poza normą = na pewno jestem chora
Organizm jest znacznie bardziej skomplikowany.
Wynik laboratoryjny zawsze powinien być oceniany w kontekście między innymi wieku, płci, objawów, przyjmowanych leków, historii zdrowotnej i innych parametrów.
Norma laboratoryjna nie jest diagnozą
Wyobraź sobie osobę, która przychodzi z przewlekłym zmęczeniem.
Morfologia jest prawidłowa.
Czy możemy na tej podstawie powiedzieć:
„Wszystko jest dobrze, nie ma powodu do zmęczenia”?
Nie.
Możemy powiedzieć, że morfologia nie wykazała określonych nieprawidłowości.
Ale przewlekłe zmęczenie może mieć wiele różnych przyczyn.
Może mieć związek między innymi ze snem, sposobem odżywiania, niedoborami, pracą tarczycy, lekami, stresem, zaburzeniami snu, infekcjami czy innymi problemami zdrowotnymi.
Jedno badanie nie odpowiada na wszystkie te pytania. Więcej o możliwych przyczynach przeczytasz w artykule ciągłe zmęczenie - jakie mogą być przyczyny i co warto zbadać?.
Spójrzmy na przykład żelaza
Częsty scenariusz wygląda tak:
„Nie mam anemii, więc żelazo jest w porządku.”
Niekoniecznie jest to takie proste.
Morfologia pozwala między innymi ocenić hemoglobinę i parametry krwinek czerwonych, ale gospodarkę żelazową można oceniać również za pomocą innych badań.
Jednym z nich jest ferrytyna, która jest wykorzystywana do oceny zapasów żelaza.
Co ważne, również ferrytyna nie powinna być interpretowana w oderwaniu od reszty wyników. Jest białkiem ostrej fazy i jej poziom może wzrastać między innymi podczas stanu zapalnego.
Dlatego nie chodzi o znalezienie jednej „idealnej liczby”.
Chodzi o zrozumienie całego obrazu.
„W normie” nie oznacza „idealnie dla każdego”
Ludzie często pytają:
„Jaki jest idealny poziom ferrytyny?”
„Jakie powinno być idealne TSH?”
„Jaka jest optymalna B12?”
I tutaj warto zachować ostrożność.
Internet pełen jest tabel z tak zwanymi „normami funkcjonalnymi” czy „optymalnymi wynikami”, które są przedstawiane tak, jakby dotyczyły każdego człowieka.
To może prowadzić do niepotrzebnego niepokoju.
Nie powinniśmy na podstawie internetowej tabelki stwierdzać, że ktoś ma chorobę tylko dlatego, że jego wynik nie znajduje się w rzekomym „idealnym przedziale”.
Interpretacja badań jest znacznie bardziej złożona.
Wynik to liczba. Człowiek to historia
Dwie osoby mogą mieć dokładnie taki sam wynik laboratoryjny, ale zupełnie inne samopoczucie i historię zdrowotną.
Dlatego podczas rozmowy interesuje mnie nie tylko kartka z laboratorium.
Ważne jest również:
- od kiedy występują objawy
- czy pojawiły się nagle
- jak wygląda sen
- jak wygląda sposób odżywiania
- czy występują problemy jelitowe
- czy zmieniła się masa ciała
- jak wyglądają miesiączki
- jakie leki są przyjmowane
- jakie suplementy są stosowane
- czy występuje przewlekły stres
- czy wcześniej pojawiały się podobne problemy
Czasami jedna informacja pozornie niezwiązana z głównym problemem okazuje się bardzo istotna.
Podstawowe badania nie sprawdzają wszystkiego
Kiedy ktoś mówi:
„Zrobiłam wszystkie badania i wszystko jest dobrze”
warto zapytać:
„Co dokładnie zostało zbadane?”
Czasami okazuje się, że były to morfologia, glukoza i TSH.
To wartościowe badania, ale nie są pełnym przeglądem całego organizmu.
Nie istnieje zresztą jeden zestaw badań, który odpowie na każde możliwe pytanie dotyczące zdrowia.
Zakres diagnostyki powinien wynikać przede wszystkim z objawów i wywiadu.
Dlatego zamiast wykonywać kilkadziesiąt przypadkowych badań na własną rękę, często lepiej omówić swoje dolegliwości z lekarzem i wspólnie zdecydować, co rzeczywiście warto sprawdzić.
Ważna jest również zmiana wyników w czasie
Pojedynczy wynik jest trochę jak zdjęcie.
Pokazuje określony moment.
Czasami znacznie więcej informacji daje porównanie kilku badań wykonanych na przestrzeni miesięcy czy lat.
Jeżeli jakiś parametr pozostaje stabilny - to jedna informacja.
Jeżeli natomiast stopniowo się zmienia, mimo że nadal znajduje się w zakresie referencyjnym - jest to informacja, którą można uwzględnić w szerszej ocenie sytuacji.
Dlatego warto przechowywać wcześniejsze wyniki badań.
Nie tylko te ostatnie.
A co, jeśli naprawdę wszystkie badania są prawidłowe?
Wtedy również nie oznacza to, że Twoje objawy są „wymyślone”.
Może się okazać, że trzeba przyjrzeć się innym obszarom.
Na przykład jakości snu.
Możesz spędzać w łóżku 8 godzin, ale jeśli sen jest przerywany albo występuje bezdech senny, rano nadal możesz być wyczerpana.
Można przyjrzeć się sposobowi odżywiania.
Czy jesz wystarczająco dużo? Czy dostarczasz odpowiednią ilość białka? Czy dieta jest różnorodna?
Można spojrzeć na poziom aktywności.
Na przewlekły stres.
Na pracę jelit.
Na alkohol.
Na ilość kofeiny.
Na przyjmowane leki.
Na rytm dnia.
Nie wszystko, co wpływa na nasze samopoczucie, będzie widoczne w standardowym badaniu krwi.
Nie wszystko trzeba też tłumaczyć niedoborami
To druga strona medalu.
W naturalnym podejściu łatwo wpaść w pułapkę szukania niedoboru odpowiedzialnego za każdy objaw.
Zmęczenie? Na pewno B12.
Wypadają włosy? Na pewno żelazo.
Skurcze? Na pewno magnez.
Problemy ze snem? Na pewno melatonina.
Organizm nie działa według tak prostego schematu.
Objawy są często niespecyficzne.
Dlatego suplementowanie wszystkiego „na próbę” może nie tylko nie rozwiązać problemu, ale w niektórych przypadkach również zaszkodzić.
Dlaczego wywiad jest tak ważny?
Dobrze przeprowadzona rozmowa może dostarczyć ogromnej ilości informacji.
Załóżmy, że ktoś zgłasza zmęczenie.
Dopytujemy i okazuje się, że:
- śpi około 6 godzin
- rano nie je śniadania
- do południa wypija trzy kawy
- pierwszy większy posiłek zjada dopiero po południu
- praktycznie nie wychodzi na zewnątrz
- od kilku miesięcy jest pod dużą presją w pracy
- wieczorem ma problem z zaśnięciem
Czy naprawdę pierwszym rozwiązaniem powinien być kolejny suplement?
Niekoniecznie.
Czasami zanim zaczniemy szukać bardzo skomplikowanych przyczyn, trzeba uporządkować podstawy.
Czy naturopata może diagnozować na podstawie wyników?
Nie.
Diagnozowanie chorób i podejmowanie decyzji dotyczących leczenia należy do lekarza.
Naturopata może natomiast spojrzeć na sposób odżywiania, styl życia, stosowane suplementy, sen czy inne codzienne czynniki oraz zwrócić uwagę na obszary, które warto omówić ze specjalistą.
Jeżeli podczas konsultacji coś budzi niepokój, odpowiedzialnym działaniem jest skierowanie osoby do lekarza, a nie próba rozwiązania każdego problemu naturalnymi metodami.
Kiedy mimo prawidłowych badań warto wrócić do lekarza?
Jeżeli objawy się utrzymują, nasilają albo pojawiają się nowe, nie należy ich ignorować tylko dlatego, że wcześniejsze badania były prawidłowe.
Szczególnie warto ponownie skonsultować się z lekarzem, jeśli pojawia się między innymi:
- niewyjaśniona utrata masy ciała
- utrzymująca się gorączka
- nocne poty
- omdlenia
- duszność
- ból w klatce piersiowej
- krew w stolcu lub moczu
- znaczne osłabienie
- nowe objawy neurologiczne
- szybko pogarszające się samopoczucie
Wynik sprzed kilku miesięcy nie jest gwarancją, że obecnie nic się nie dzieje.
Nie lecz kartki z laboratorium
Badania są niezwykle ważnym narzędziem.
Ale równie ważny jest człowiek, którego dotyczą.
Dlatego nie patrzę tylko na to, czy obok wyniku znajduje się strzałka w górę albo w dół.
Interesuje mnie również:
Jak się czujesz?
Co się zmieniło?
Od kiedy?
Jak wygląda Twój dzień?
Jak śpisz?
Jak jesz?
Jak pracują Twoje jelita?
Jakie leki i suplementy przyjmujesz?
Dopiero połączenie wielu takich informacji daje szerszy obraz.
Dlatego jeśli wyniki są prawidłowe, a Ty nadal źle się czujesz, nie oznacza to automatycznie, że „nic Ci nie jest”.
Oznacza to raczej:
warto dalej szukać odpowiedzi - rozsądnie, krok po kroku i bez stawiania diagnoz na podstawie pojedynczej liczby.
Masz wyniki „w normie”, ale nadal nie czujesz się dobrze?
Podczas konsultacji możemy przyjrzeć się Twojemu sposobowi odżywiania, stylowi życia, jakości snu, pracy jelit, stosowanej suplementacji oraz posiadanym wynikom badań.
Jeżeli pojawią się kwestie wymagające dalszej diagnostyki, warto omówić je z lekarzem.
Celem nie jest szukanie choroby na siłę.
Celem jest spojrzenie szerzej na to, co może wpływać na Twoje samopoczucie. Zobacz, jak wygląda analiza badań krwi w Holivita.




